Jeden system, kilka ról
Lada, mechanik i właściciel patrzą na te same dane, ale każdy dostaje widok dopasowany do swojej pracy.
BikeWorkshop jest aplikacją webową dla serwisu rowerowego. Kierownik przyjmuje rower na komputerze, mechanik sprawdza tablicę na telefonie lub tablecie, a właściciel widzi na bieżąco, co się domyka i gdzie blokuje się praca. Aplikacja powstaje w warsztacie pod Bielskiem-Białą — Arkadiusz Brańka prowadzi serwis od 2010 roku, codziennie używa jej w pracy z klientami miastowymi (Bielsko, Cieszyn, Tychy, Pszczyna) i turystami zostawiającymi rower na weekend w Beskidach (Szczyrk, Wisła, Ustroń, Brenna).
Najlepiej sprawdza się tam, gdzie biuro i mechanik pracują równolegle i potrzebują jednego wspólnego widoku zleceń bez przepisywania danych — od warsztatów w Bielsku-Białej i Beskidach po serwisy w Krakowie, Warszawie, Poznaniu czy Trójmieście.
Bez karty. Start w kilka minut.
Lada, mechanik i właściciel patrzą na te same dane, ale każdy dostaje widok dopasowany do swojej pracy.
Aplikacja wysyła link do akceptacji wyceny, więc nie trzeba łapać klienta telefonicznie w środku dnia.
Mechanik może sprawdzić zadania, priorytety i blokady bez wracania do biurka.
W kolejce kilku rowerów aplikacja pomaga pilnować terminów, dodatkowych prac i części do zamówienia. W warsztatach pod Beskidami (Szczyrk, Wisła, Ustroń, Brenna) sezon kwiecień–lipiec to czterokrotnie więcej zleceń niż zimą — aplikacja powstała pod taki rytm.
Przypomnienia, follow-up i historia kontaktu są pod ręką, więc mniej rzeczy wypada poza proces.
Nie trzeba osobno ogarniać kalendarza, komunikatora, arkusza i programu do faktur.
Największa różnica pojawia się wtedy, gdy każdy w serwisie widzi ten sam aktualny stan pracy. Dzięki temu łatwiej utrzymać rytm dnia:
Otwierasz tablicę mechanika i od razu wiesz, które rowery są przyjęte, które mają deadline, a które stoją na decyzji klienta.
Dodatkowe prace i koszty idą linkiem, a odpowiedź klienta wpada bezpośrednio do aplikacji.
Status, wykonane zadania, komunikacja i dokumenty są już przy zleceniu, więc zamknięcie trwa krócej.
To nie jest ogólny CRM przerobiony na rowery. BikeWorkshop powstał w realnym serwisie rowerowym pod Szyndzielnią w Bielsku-Białej i skupia się na miejscach, które naprawdę zabierają czas: przyjęcie, decyzje klienta, dispatch mechaników, magazyn części, foto-dokumentacja, KSeF i wydanie roweru.
Każdy opisuje to samo narzędzie z innej perspektywy.
Przewodnik
Spokojniejsze przyjęcie, mniej telefonów i KSeF w jednym miejscu.
Otwórz →Przewodnik
Faktura prosto ze zlecenia, bez przepisywania danych i bez szukania dokumentów po wysyłce.
Otwórz →Przewodnik
Kolejka, części, terminy i rozliczenia pod kontrolą, bez chaosu na warsztacie.
Otwórz →Praktyka dnia codziennego serwisu rowerowego.
Blog
Telefon w serwisie ma pomagać, a nie tylko pokazywać okrojony panel. Najważniejsze jest to, czy mechanik i biuro widzą ten sam aktualny stan pracy.
Czytaj →Blog
Sama lista funkcji niewiele mówi. Lepiej sprawdzić, czy aplikacja realnie porządkuje przyjęcie, pracę mechanika, kontakt z klientem i zamknięcie zlecenia.
Czytaj →Blog
Gdy każdy widzi ten sam stan zleceń, warsztat działa spokojniej. Tablica to mniej pytań i mniej przeskakiwania między tematami.
Czytaj →